Aktualności

Nauka na własnych zasadach – jak znaleźć sposób, który daje najlepsze efekty?

10.06.2026 Studenci

Na uczelniach wielu młodych ludzi z uznaniem spogląda na znajomych opowiadających o nieprzespanych nocach oraz całych tygodniach podporządkowanych przygotowaniom do egzaminów. W środowisku akademickim nadal żyje przekonanie, że im więcej godzin student przeznacza na opanowanie materiału, tym wyższych ocen może się spodziewać. Ten sposób myślenia wyrasta z praktyk znanych jeszcze ze szkoły podstawowej i średniej. Badanie Centrum Badania Opinii Społecznej dotyczące polskiej oświaty pokazuje, że wielu badanych pozytywnie ocenia poziom nauczania w szkołach publicznych, choć jednocześnie dostrzega przesadny nacisk na pamięciowe opanowywanie treści oraz zbyt małą troskę o rozwój umiejętności praktycznych. W rezultacie nauka kojarzy się wielu osobom głównie z cierpliwym, monotonnym „zakuwaniem”. Tymczasem o skutecznym uczeniu decydują przede wszystkim trafnie dobrane strategie, ich jakość oraz zgodność z osobistymi potrzebami, a nie sama liczba godzin spędzona nad książkami lub notatkami. Gdy lepiej rozumiemy sposób pracy mózgu podczas porządkowania i zapamiętywania informacji, możemy uczyć się rozsądniej, bez sztucznego wydłużania czasu nad materiałem – a przy tym uzyskiwać lepsze efekty mniejszym nakładem energii.

Własny system skutecznego uczenia się

W cyfrowej rzeczywistości niemal na każdym kroku towarzyszą nam algorytmy dopasowane do naszych zachowań, wyborów i upodobań. Platformy streamingowe śledzą, jakiej muzyki słuchamy oraz po jakie filmy i seriale sięgamy, a następnie podsuwają playlisty, produkcje i kolejne odcinki zgodne z naszym gustem. Podobnie działają media społecznościowe: selekcjonują posty, nagrania i reklamy w taki sposób, żeby jak najdłużej zatrzymać nas przed ekranem. Cały mechanizm bazuje na prostym założeniu: ludzie różnią się od siebie, więc kierowane do nich propozycje także powinny uwzględniać te różnice. Tę samą regułę można przenieść na naukę – bardzo dobre rezultaty pojawiają się szczególnie wtedy, gdy sposób zdobywania wiedzy pasuje do naszych predyspozycji, rytmu dnia i realnych potrzeb.

Skoro jedna metoda nie działa u wszystkich z identyczną skutecznością, każdy powinien sam rozpoznać, przetestować i ułożyć system odpowiedni dla siebie. Można określić go mianem osobistego „algorytmu nauki” – połączenia strategii, technik, nawyków oraz warunków, dzięki którym uczymy się sprawniej i z większym spokojem. Tworząc go, trzeba przyjrzeć się temu, czy łatwiej zapamiętujemy obrazy, schematy i mapy myśli, czy raczej lepiej reagujemy na dźwięk, rozmowę lub nagrania. Duże znaczenie mają też pory dnia sprzyjające koncentracji, poziom zmęczenia, miejsce pracy, cisza, światło, porządek na biurku oraz długość przerw. Zamiast zmuszać się do wielogodzinnych maratonów nad notatkami – dla jednych skutecznych, dla innych męczących i zniechęcających – rozsądniej dopasować naukę do własnego sposobu działania. Dzięki temu łatwiej chronić czas, rozsądnie gospodarować energią i osiągać lepsze efekty bez poczucia ciągłej walki z materiałem.

Style uczenia się pod lupą nauki

Niejedna osoba kojarzy ze szkolnych lekcji albo warsztatów edukacyjnych teorię tak zwanych stylów uczenia się. Badacze opisali liczne odmiany tej koncepcji, lecz największą popularność zdobyła grupa modeli sensorycznych. Zakłada ona, że człowiek przyswaja wiedzę sprawniej wtedy, gdy metoda pracy odwołuje się do zmysłu, z którego korzysta najchętniej. Najpierw funkcjonował prosty schemat VAK (Visual, Auditory, Kinesthetic), dzielący uczniów na osoby uczące się głównie przez obraz, dźwięk oraz ruch. Później pojawiła się szersza wersja VAKT, uwzględniająca także dotyk (Tactile), a pod koniec lat 80. XX wieku Neil Fleming przedstawił znany do dziś model VARK, z osobną kategorią czytania i pisania (Read/Write).

Na pierwszy rzut oka teoria stylów uczenia się może wydawać się bardzo przekonująca, lecz środowisko naukowe podchodzi do niej z rezerwą. W 2020 roku czasopismo Frontiers in Education opublikowało przegląd badań, według którego 89,1% z ponad 15 tysięcy nauczycieli z 18 krajów wierzy w skuteczność dopasowywania sposobu nauczania do stylu ucznia. Kłopot polega na tym, że badacze nadal nie dysponują niepodważalnymi dowodami potwierdzającymi realne działanie tej strategii. Dodatkowo przypinanie sobie etykiety „wzrokowca” albo „słuchowca” może zamknąć dostęp do innych metod, równie pomocnych podczas nauki. Mimo tych zastrzeżeń nie trzeba całkowicie odrzucać podobnych koncepcji – traktowane z rozsądnym dystansem mogą pobudzać do eksperymentów i ułatwiać dostrzeżenie drobnych prawidłowości w tym, jak dana osoba uczy się najsprawniej.

Jak odkryć swój sposób na lepszą naukę?

Rozpoznanie własnego, najbardziej skutecznego sposobu nauki nie musi zaczynać się od profesjonalnych testów psychologicznych. Nieraz wystarczy uważnie obserwować siebie i z otwartością sprawdzać różne rozwiązania. Na początek można wrócić pamięcią do wcześniejszych doświadczeń ze szkoły, studiów albo kursów. Dobrze zastanowić się, z którymi przedmiotami radziliśmy sobie najłatwiej oraz jakie metody pracy wtedy nam pomagały. Czy więcej zostawało w głowie po skupionym słuchaniu nauczyciela, czy raczej podczas rysowania po zeszycie, tworzenia własnych dopisków i porządkowania notatek na marginesach? Dużo mówią również chwile, w których nauka szła opornie. Pokazują one, które sposoby nie dawały oczekiwanych rezultatów albo szybko odbierały motywację. Analiza udanych i mniej udanych doświadczeń tworzy przydatny punkt startu do dalszego szukania własnej drogi.

Kolejny krok polega na świadomym testowaniu różnych technik. Najrozsądniej ułożyć serię krótkich prób i przez każdy tydzień skupiać się na jednej metodzie – przez kilka dni korzystać z map myśli, później z nagrań audio, a następnie z fiszek. Same próby nie wystarczą jednak do rzetelnej oceny. Trzeba regularnie zapisywać wyniki oraz własne odczucia. Po każdej sesji nauki dobrze zanotować czas pracy, poziom zmęczenia, komfort korzystania z danej techniki oraz stopień zrozumienia materiału. Po kilku dniach przyda się krótki test sprawdzający, ile informacji faktycznie zostało w pamięci. W ten sposób powstaje osobisty dziennik nauki, który z upływem czasu pokazuje, jakie strategie naprawdę pomagają nam uczyć się najsprawniej.

Nie każda metoda działa przy każdym materiale

W rozmowach o efektywnej edukacji coraz mocniej wybrzmiewa teza, że nauka nie sprowadza się do mechanicznego dopasowania do jednego „stylu sensorycznego”. Świadomość własnych skłonności pomaga: jedni szybciej zapamiętują obrazy, inni dźwięki, a jeszcze inni tekst w notatkach. Trzeba jednak pamiętać, że sam rodzaj materiału mocno sugeruje najtrafniejszą metodę pracy. Przy historii świetnie sprawdza się oś czasu, bo porządkuje kolejność wydarzeń. Przy językach obcych dużo dają nagrania, rozmowa i głośne odtwarzanie zdań. Z kolei przy biologii oraz fizyce schematy, modele i rysunki pomagają uchwycić zależności między procesami. Własne preferencje najlepiej potraktować jako punkt wyjścia, a następnie łączyć je z technikami pasującymi do konkretnego przedmiotu.

  • Osoby, które chętnie uczą się przez obraz, mogą sprawdzić mapy myśli, diagramy, tabele, symbole oraz system kolorów. Takie narzędzia porządkują treść, wydobywają związki między pojęciami i tworzą w pamięci wizualne punkty zaczepienia.
  • Ci, którym łatwiej pracować ze słuchem, zwykle dobrze reagują na nagrania wykładów, samodzielne omawianie zagadnień na głos, rozmowę z drugą osobą oraz udział w dyskusjach grupowych. Dźwięk pomaga im uchwycić rytm informacji, lepiej zapamiętać argumenty i szybciej wychwycić luki w rozumieniu.
  • Osoby potrzebujące ruchu mogą połączyć naukę z aktywnością fizyczną: chodzić z fiszkami, układać modele, korzystać z dużych kartek, rozrysowywać zależności na tablicy albo przemieszczać się podczas powtórek. Zaangażowanie ciała sprzyja skupieniu i pozwala przerwać monotonię siedzenia nad zeszytem.
  • Studenci najpewniej czujący się w pracy z tekstem powinni testować własne notatki, streszczenia, listy pojęć, konspekty oraz krótkie opracowania. Przekształcanie treści własnymi słowami wzmacnia pamięć, a zarazem zmusza do sprawdzenia, czy dana kwestia naprawdę stała się zrozumiała.

Bez względu na wybraną formę najważniejszą rolę odgrywa aktywna praca z wiedzą. Dopiero wtedy informacje przestają przypominać luźny zbiór faktów, zaczynają układać się w sensowną całość i można je później łatwiej wykorzystać w praktyce.

Mniej godzin, więcej efektów

Istnieją strategie o szerokim zastosowaniu, które usprawniają naukę u bardzo różnych osób. Tworzą one bazę sprawnej pracy umysłowej, pomagają rozsądniej gospodarować siłami oraz czasem, zamiast po prostu dokładać kolejne godziny nad książkami, notatkami lub ekranem. Zamiast wypatrywać jednej cudownej techniki, lepiej połączyć kilka dobrze sprawdzonych zasad wspierających mózg na wielu poziomach.

  • Postaw na regenerację – sen działa jak naturalny mechanizm utrwalania pamięci, ponieważ podczas nocnego odpoczynku mózg porządkuje nowe informacje i łączy je z tym, czego nauczyliśmy się wcześniej. Stały rytm dnia oraz przynajmniej 7–8 godzin snu pomagają utrzymać skupienie. Krótka drzemka trwająca nawet 10–20 minut także potrafi odświeżyć umysł w środku dnia i przywrócić większą jasność myślenia.
  • Rozsądnie planuj przerwy – mózg nie pracuje z jednakową intensywnością przez wiele godzin bez zatrzymania. Długie maratony nad materiałem zwykle osłabiają koncentrację i zmniejszają skuteczność nauki. Lepszy efekt może przynieść technika Pomodoro, czyli 25 minut skupionej pracy oraz 5 minut odpoczynku. Pomaga też krótki spacer, kilka spokojnych oddechów albo proste ćwiczenia rozluźniające.
  • Zadbaj o sposób odżywiania – regularne posiłki z produktami pełnoziarnistymi, warzywami oraz zdrowymi tłuszczami pomagają utrzymać stabilny poziom glukozy we krwi, a wraz z nim lepszą koncentrację. Szczególnie cenne pozostają kwasy omega obecne w rybach morskich, orzechach włoskich i siemieniu lnianym. Mogą one wspierać prawidłową pracę układu nerwowego i funkcje poznawcze.
  • Przygotuj przestrzeń do pracy – otoczenie wpływa na to, w jaki tryb działania wchodzi organizm. Uporządkowane biurko, odpowiednie światło oraz wygodne, ergonomiczne miejsce sprzyjają utrzymaniu uwagi. Jasne oddzielenie miejsca nauki od strefy odpoczynku pomaga szybciej wejść w stan zaangażowania i ogranicza pokusę sięgania po rozpraszacze.
  • Wzmacniaj organizm z pomocą specjalisty – jeśli mimo starań pojawiają się problemy ze skupieniem, dobrze omówić je z lekarzem. Specjalista może zlecić badania, zaproponować uzupełnienie wybranych składników, między innymi witamin z grupy B, witaminy D, innych witamin i minerałów, a także wskazać kolejne sposoby wspierania pracy mózgu.

Własna droga do lepszych wyników

Skuteczna nauka nie oznacza przejmowania cudzych schematów ani rywalizacji o liczbę godzin spędzonych z książkami i notatkami. Każdy człowiek ma własny zestaw predyspozycji, nawyków oraz upodobań, a właśnie one wpływają na to, w jaki sposób najłatwiej przyswaja nowe informacje. Czas przeznaczony na namysł nad dotychczasowymi doświadczeniami i odnalezienie własnej ścieżki może przynieść realne korzyści zarówno na studiach, jak i później w życiu zawodowym. Zamiast stale porównywać się z innymi, ulegać presji otoczenia i dopasowywać się do standardów, które w naszym przypadku nie działają, lepiej oprzeć się na własnych spostrzeżeniach. Testowanie różnych technik – od map myśli po głosowe notatki – oraz dobieranie narzędzi do osobistych potrzeb sprzyja lepszym wynikom, zmniejsza napięcie i daje więcej satysfakcji z poznawania nowych treści.

Źródła:

  • https://gemini.pl/
  • Polskie szkoły 2022 – sondaż Centrum Badania Opinii Społecznej
  • How Common Is Belief in the Learning Styles Neuromyth, and Does It Matter? A Pragmatic Systematic Review – Philip M. Newton, Atharva Salvi
  • More time at school: Lessons from case studies and research on extended school days – OECD Education Working Papers
  • Study smart | American Psychological Association
  • Studying 101: Study Smarter Not Harder | The University of North Carolina at Chapel Hill

Autor: Anna Kowalska

Galeria zdjęć